Proszę powiedzieć czytelnikom nK, czym będzie się różnić ewentualne pana burmistrzowanie od tego, jak rządzi gminą Jerzy Mikulski? Przecież teraz jest pan członkiem koalicji rządzącej i nigdzie nie dało się przeczytać czy usłyszeć o sporach odnośnie zarządzania miastem między panem a burmistrzem Mikulskim - pyta Igora Sulicha - szefa wołomińskiej PO - Sylwester Jagodziński.
Jerzy Mikulski jest doświadczonym urzędnikiem, o wyrobionych, prawie dwudziestoletnich nawykach. Jego sposób pracy, komunikowania się ze społeczeństwem, załatwiania spraw, informowania mieszkańców przez te lata pozostał praktycznie niezmieniony, tym samym obecnie jest on po prostu zdezaktualizowany. Mamy XXI wiek, natomiast sposób zarządzania miastem, planowanie jego rozwoju czy też obsługa mieszkańców to "zakonserwowane schematy" rodem z poprzedniego stulecia. Wołomin, jeśli ma się dynamicznie rozwijać i równać do najlepszych miast podobnej wielkości, potrzebuje dynamicznych zmian, nowego podejścia do zarządzania i rozwoju. O tym, że takie zmiany wychodzą na dobre, przekonali się mieszkańcy pobliskiej Kobyłki czy też Ząbek, w tym roku stanie się tak również i w Wołominie.
Jeśli chodzi o różnice między nami, to uważam, że przede wszystkim jest to różnica pokoleń i sposobu spojrzenia na sprawy rozwoju miasta - opracowywane strategie i dokumenty planistyczne powinny być konsekwentnie wdrażane, a ręczne sterowanie wszystkim, począwszy od sposobu zabudowy działek po zakup spinaczy biurowych, to relikt przeszłości, z którym powinniśmy skończyć również i w Wołominie.
Obecnie wszelkie decyzje inwestycyjne podejmowane są zbyt opieszale. Tylko kiedy burmistrz ma przysłowiowy nóż na gardle, nagle pojawiają się "dalekosiężne plany" i koncepcje zazwyczaj przygotowywane według mojej opinii "na kolanie" i w wielkim pośpiechu - najświeższym przykładem jest chęć zagospodarowania terenów po dawnej Stolarce Wołomin.
Jako burmistrz będę dążył do tego, by zaspokajać potrzeby jak największej liczby mieszkańców. Jeśli chodzi o drogi i kanalizację, należy stworzyć jasne kryteria inwestycji, które będą wykonywane w pierwszej kolejności, przygotować i upublicznić realne plany, kiedy to nastąpi.
Klub Platformy Obywatelskiej jest członkiem koalicji rządzącej, w swoich działaniach kierujemy się dobrem Wołomina. Nie można działać obstrukcyjnie i negować wszystkiego, co robi się w mieście. Każda koalicja nie jest łatwa, również i ta z ugrupowaniem obecnego burmistrza. Spory, które się pojawiają, staramy się rozwiązywać polubownie, bez pośrednictwa mediów - niczyim celem nie jest przysłowiowe bicie piany i promocja przy tej okazji konkretnych osób.
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że nie dało się słyszeć nic o sporach koalicyjnych, przypomnę jedną ze spraw, których pośrednim efektem była rezygnacja wiceburmistrza Antczaka ze stanowiska. Ten wieloletni, bliski współpracownik, podobnie jak klub PO, nie był zadowolony z przygotowanych przez Jerzego Mikulskiego i podległych mu władz miejskiej spółki wodociągowej kryteriów rozwoju sieci na najbliższe lata.
Obserwatorzy lokalnej sceny politycznej sądzili, że o fotel burmistrza będzie się ubiegał pana partyjny zwierzchnik - Maciej Urmanowski, obecny starosta, szef powiatowej PO. Czy pan odradzał mu kandydowanie?
Nie ukrywam, że wcześniej długo na ten temat rozmawialiśmy "w cztery oczy" z obecnym starostą. Staraliśmy się w sposób pragmatyczny podejść do sprawy. Przyjęte rozwiązanie jest najlepszym dla Wołomina. Każdy z nas będzie ubiegał się o głosy wyborców, pretendując do stanowiska, do którego ma największe predyspozycje. Ostatecznie, o tym kto będzie walczył o fotel burmistrza, zdecydował w sposób demokratyczny wołomiński klub PO.
Cieszy się pan opinią sympatycznego polityka. W kampanii trzeba jednak wskazywać to, w czym ma się więcej do zaoferowania niż obecnie rządzący. Mówiąc o swoim programie i o Wołominie przyszłości, jednocześnie sugeruje pan, że obecny burmistrz tych spraw nie zrealizował. Czy nie obawia się pan, że narośnie konflikt między panem a środowiskiem politycznym Jerzego Mikulskiego?
Nie, nie obawiam się konfliktu, reprezentujemy dwa odrębne środowiska, które w różny sposób postrzegają wizję rozwoju miasta. Jerzy Mikulski to konserwatysta z krwi i kości, który chce zachować obecne status quo. Ja stawiam na dynamiczny rozwój z wykorzystaniem nowych technologii komunikacji i sposobów pozyskiwania dostępnych środków zewnętrznych, jasnymi zasadami inwestycji i przejrzystym realnym do wykonania planem rozwoju miasta.
Pozytywna kampania wyborcza to swego rodzaju licytacja, kto da więcej, negatywna natomiast polega na wytykaniu błędów. Nie lubię i nie będę kupczyć nierealnymi inwestycjami, kolejnymi wizualizacjami "szklanych domów", nie będę też uprawiał kampanii negatywnej. Chcę przekonać mieszkańców Wołomina, że przy wykorzystaniu ich dotychczasowego doświadczenia oraz dzięki wspieraniu inicjatyw działających i tworzących się organizacji jesteśmy w stanie zarządzać wspólnie naszym miastem o wiele sprawniej i efektywniej niż ma to obecnie miejsce. Wołomin w końcu musi być miastem na miarę XXI wieku, a nie zaściankiem i sypialną Warszawy.
Dobrze Pan wie, że podmiotów politycznych na wołomińskiej scenie jest dużo. Jakie jest pana zdanie na temat ewentualnych porozumień politycznych na przykład z MWS, RSP, SLD, Prawicą RP, PiS? Na pewno ma pan zdanie, jakie porozumienie byłoby najkorzystniejsze dla gminy - czy tak?
Zgadza się, nasze podwórko jest niezwykle bogate w ugrupowania polityczne, każde z nich - Mazowiecka Wspólnota Samorządowa (MWS), Samorządowy Komitet Wyborczy (SKW) czy też Platforma Obywatelska to przede wszystkim ludzie, którym zależy na rozwoju miasta, z tym że każdy ma na to swoją receptę. Myślę, że mając wspólny cel, istnieje realna szansa, by się porozumieć i dążyć do tego, by zamiast kłótni i wzajemnych oskarżeń działać na rzecz rozwoju miejsca, w którym wszyscy z nas żyli, żyją i żyć będą wspólnie obok siebie.
Lokalni samorządowcy to osoby, które pomimo odmiennych poglądów bardzo dobrze się znają. Mało tego, teraz osoby będące po przeciwnych stronach barykady, kiedyś razem blisko współpracowały, niewielu mieszkańców pamięta, że pan Konrad Rytel, obecny szef MWS, i burmistrz Jerzy Mikulski (SKW) dawniej byli w jednym ugrupowaniu, razem rządzili Wołominem. Bez wskazywania osób i ugrupowań mogę stwierdzić, że osobiste urazy i ludzka zawiść to czynnik, który uniemożliwia obecnie szerokie porozumienie i wspólne działanie na rzecz gminy, efektem którego mogłoby być na przykład doczekanie się reprezentanta Wołomina w sejmiku województwa mazowieckiego czy też w parlamencie.
Gdy zostanę burmistrzem, będę dążył do szerokiego porozumienia ze wszystkimi ugrupowaniami, bez względu na ich dawne, wzajemne konflikty - takie rozwiązanie uważam za optymalne. Czasy się zmieniają, ludzie też, dlatego wierzę, że można osiągnąć kompromis, w końcu zarządzanie miastem to sztuka kompromisów.
Pana program mieszkańcy zapewne poznają - np. korzystając ze strony internetowej www.igor-sulich.pl. Ja chciałbym zapytać, czy jest gmina, podobna liczebnością mieszkańców do Wołomina, na której chciałby się pan wzorować? Co panu się tam podoba, a co można zastosować u nas?
Nie ma miast doskonałych, jest natomiast kilka gmin, z których, będąc burmistrzem, będę starał się zaczerpnąć gotowe rozwiązania. Dobre przykłady, godne naśladowania to rozwiązania zastosowane między innymi w Grodzisku Mazowieckim, Tarnowie Podgórnym, Kleszczowie czy Nadarzynie, gdzie dynamicznie rozwijają się nowe firmy, stale przybywają inwestorzy, powstają nowe miejsca pracy. Można by tak jeszcze długo wymieniać, nie szukając daleko, ale póki co pozwolę sobie skończyć w tym miejscu, konkretne przykłady rozwiązań myślę, że zaproponuję jeszcze pod koniec tego roku.
-
2010-07-02 22:44:01 | internautkaKomorowski i Tusk śmieją się nad trumnami ofiar Tragedii Smoleńskiej http://www.youtube.com/watch?v=rMFByatbaVI&feature=player_embedded
-
2010-07-03 11:14:03 | Koleżanka z osiedlaIgor, te okulary w ręku na bilbordzie Komorowskiego to porażka. Przypuszczam, że sam to wymyśliłeś? Chcesz promować się jako "młoda siła", a używasz atrybutów wieku średniego? Skorzystaj lepiej z doświadczeń "wieku średniego" i tak jak burmistrz Mikulski zatrudnił Tymochowicza, również zatrudnij pijarowca. Najlepiej dobrego ;-)
-
2010-07-03 14:34:34 | AnyrtycCHłopak jest spoko. A zdjecie z okularami, no fakt że niefortunne, nie przez to że atrybuty starości to okulary. coś nie pasuje do niego i ta poza i te okulary to już śmiesznie wyglądało. Ale nie szata zdobi człowieka. Opieszałe decyzje Miklulskiego to coś co trzeba zmienić. Ale czy rezygnacja Antczaka a interes PO w Wołominie coś miały wspólnego? Antczak nie jest w PO chyba że się mylę.
-
2010-07-04 09:36:01 | siara - Lodzię gratisW SKW wielu wyraża zadowolenie że ten "ałutorytet " przeflancował sie na służbę do PełO , Lodzię dodamy gratis.I nie dorabiajmy teorii.
-
2010-07-05 06:54:06 | rozczarowanyPrawie każde pytanie redaktora NK dotyczyło miasta i gminy. W odpowiedziach nie można było zauważyć choćby słowa gmina. O planach z nią związanych już nie wspomnę. Burmistrza miasta już mamy. Przepraszam, mieliśmy. Bo o reelekcji już chyba i sam JM nie marzy.
-
2010-07-05 13:23:28 | Anonimowya co do Antczaka i PO , to przypominam ze po ostatnich wyborach samorzadowych to własinie PO rekomendowało Antczaka na stanowisko wiceBurmistrza
-
2010-07-05 14:20:18 | Anonimowy - Głos sprostowującyAnonimowy, nie siej popyliny. Antczak był wcześniej zastepcą Mikulskiego. Jak ktoś jest na PO zawzięty slepo to nawet fakty nie przemawiają. A jak fakty są inne to gorzej dla faktów,
-
2010-07-05 14:21:33 | Głos sprostowujący"Głos sprostowujący" chciałem wpisać w polu Nick a nie "tytuł".
-
2010-07-05 19:55:31 | jerryOczywiście, że Antczak był od początku w PO. Został oddelegowny do kontaktów z SKW. Teraz u dziela się w SiS też jako oddelegowany z PO. Antczaka korzenie wywodzą się z UD. Jak ciekawostka to w Wołominie organizował PO Żelezik. Pan panie Sulich jako koalicjant jest tak samo odpowiedzialny za "wołomińskie dziadostwo" jak Mikulski. Trzy lata pan czapkował, a teraz pan rejtreruje.
-
2010-07-05 22:21:42 | kot w butach - korzenie Antczaka to ciekawa sprawaNie wszyscy wiedzą że dzisiejszy starosta i jego kolega Antczak oraz śp. J. Bargieł to byli członkowie zarządu województwa warszawskiego UD. To w Unii chłopcy zaczynali politykę. Żelezik zakładał Platformę w Wołominie a Mikulski siedzi okrakiem Przy platformie i PiS ie. Jeżeli ktoś mi powie że Żelezik to prawica to chyba nie wie jak wygląda Pinokio. Pan przewodniczacy ma i miał poglądy marksistowskie no może raczej klasy robotniczej. To takie farbowane lisy nami rządza.
-
2010-07-06 09:15:27 | JoeŚmieszy mnie jak te stare wygi (którzy zaliczyli już wszystkie partie) próbują rozgrywać tych młodych jeszcze uczciwych ludzi. Przykładem jest właśnie Sulich.
-
2010-07-06 11:06:56 | stanErni i Joe, stop nieuczciwości i politykierstwu w każdym wydaniu. Sulich w niczym nie jest lepszy od Mikulskiego. To jego wychowanek. W tej kadencji razem się wspierali i nie reagowali na głos i opinie mieszkańców. Przypominam choćby basen oraz los wniosku protestujących jaki nie wniósł pod obrady Rady zasłaniając się nieudolnie procedurami. Młody karierowicz, z większym ciągiem na władzę i nic więcej. Konotacje polityczne również nie preferują do samorządu gdzie nie ma miejsca na dyscyplinę partyją.
-
2010-07-06 18:48:44 | Anonimowydo Anonimowy - Głos sprostowujący jezeli nie wiesz jak wyglada ustalanie koalicji i przejmowanie władzy w urzedzie to nie zabieraj głosu. Burmistrz rzeby utrzymac władze w radzie musiał oddac dwa stanowiska wice burmistrzów jedno poszło do orła Wasilewskiego z rekomendacji PIS a drugie zostało u Antczaka własinie z rekomendacji PO. I takie sa Fakty. A czy skw jest prawicowe nie badzimy smieszni wystarzczy przesledzic kariery ich członków gdzie byli i co robili do 89 roku./
-
2010-07-06 20:47:42 | mariaPanie Radny Sulich, zwracam się z zapytaniem dlaczego Burmistrz nie wypełnia, a Rada nie kontroluje obowiązku niezwłocznej publikacji oświadczeń majątkowych samorządowców. Minęło dwa miesiące i nic.
-
2010-07-08 22:24:48 | dawny radny - władza na widelcuSzanowny Panie Igorze Sulich, olbrzymie wyzwanie przed Panem. Sam Mikulski idzie panu na widelec wespół z Przewodniczącym rady. Ich wzajemne zaangażowanie w plan zagospodarowania dla nowego ale dobrze znanego właściciela terenu po Zakładach Stolarki Budowlanej musi budzić co najmniej niepokój. Biznes i polityka to krok od niejasnych spraw, proszę Pana niech patrzy Pan im na ręce. Władza sama pcha się na widelec.
-
2010-07-29 13:57:51 | wyborca - a gdzie doswiadczenienie ma ograniczen wiekowych na stanowisko burmistrza ? przeciez to jest jeszcze niedojrzaly chlopiec....
-
2010-07-30 20:27:41 | tubylec - Czerepachom nie!Jak dym opadnie to stolec na Ogrodowej jest w zasiegu Rytla,Solisa i Mikusia.Z całym szacunkiem dla młodego kandydata PO ,ale jeżeli w tajniki "wadzy" mieli by go wprowadzać Czerepach ,ktory zdradził Mikosia i z tylnego siedzenia Maciuś to ja wysiadam z tej karuzeli,nic gorszego naszego grodu nie mogłoby spotkać! Ale, ale coś cichutko o starostwie,obecnej ekipie marzy sie powtórka w różnych konfiguracjach ,ale problemem jest stanowisko number one...





