Mieszkańcy mają teraz więcej możliwości żeby aktywnie brać udział w życiu szkoły, osiedla, miasta. Itd. itd. Z pozoru coś się dzieje ! Dlaczego napisałam "z pozoru" już wyjaśniam. W wielu przypadkach składy osobowe rad to ludzie z przypadku. Ludzie którzy zostali wybrani bo nie było innych kandydatów lub zostali wybrani żeby tylko chwalić się znajomym że są w tej czy innej radzie. Ta sytuacja doprowadza do tego , że rady stają się praktycznie martwymi organami i działają po cichu żeby jak najmniejsza liczba ludzi dowiedziała się o istnieniu danej rady. Dlaczego poruszam ten temat? Powód jest prosty. Sama od kliku lat jestem członkiem jednej z rad osiedlowych. Z chwilą gdy zostałam wybrana przez mieszkańców bardzo się ucieszyłam miałam głowę pełną pomysłów. Szybko jednak zostałam sprowadzona na ziemię. Okazało się że główne motto rady brzmi NIE WYCHYLAĆ SIĘ I NIE PORUSZAĆ NOWYCH TEMATÓW. Moje wnioski poruszające tematy odbiegające od normy były kwitowane uśmiechem i kiwaniem głowami. Chcę zaznaczyć w tym miejscu, że nie wnioskowałam o rzeczy absurdalne, bo czy zorganizowanie akcji oddawania krwi jest czymś dziwnym, czy pomysł stworzenia stron internetowych rad osiedlowych to coś złego? Okazuje się, że zadanie rad osiedlowych to wnioskowanie o poprawę lub naprawę nawierzchni, chodników, kanalizacji, oświetlenie itp. Moim zdaniem natomiast rady mogą działać i próbować zmieniać również inne dziedziny życia mieszkańców, takie jak kultura, sport, oświata.Innym przykładem są rady rodziców powoływane w placówkach oświatowych. To kolejny przykład martwych rad. W tym przypadku też mam doświadczenie, i jak w przypadku pierwszej rady, tutaj sytuacji wygląda podobnie a może nawet gorzej. Rady rodziców muszą być powołane do życia zgodnie z przepisami i rola ich ogranicza się do zbierania składek na początku roku szkolnego. Z tych składek wspomagane jest działanie np. szkoły . Pieniądze są przeznaczane na nagrody dla uczniów, bieżące naprawy, dofinansowanie zakupu sprzętów lub pomocy dla szkoły i uczniów. I na tym koniec. Poza tym rady rodziców nic nie robią .TO PO CO SĄ? Wydawało mi się , że zadaniem rad rodziców jest reprezentowanie opinii rodziców i współpraca z dyrekcją szkoły mająca na celu poprawę lub naprawę warunków w jakich uczniowie zdobywają wiedzę. Prawda natomist wyglada tak, że rodzice powinni siedzieć cicho i nie narzekać . Znowu działa tu zasada NIE WYCHYLAĆ SIĘ I NIE PORUSZAĆ NOWYCH TEMATÓW.
Kolejnym błędem popełnianym przez rady to tzw. pasywne działanie. Polega to na tym spotkamy się raz może dwa razy w roku napiszemy wniosek do burmistrza, do dyrekcji czy do innego zwierzchnika jak się uda załatwić cokolwiek to super, a jak nie - no cóż takie życie. Za rok spróbujemy znowu. Taka postawa powoduje, że problemy i postulaty są załatwiane po kilku latach lub cały czas czekają na realizację to z kolei owocuje coraz niższą frekwencją na zebraniach i coraz większą irytacją ludzi. Nie dziwię się.
Ile bowiem można prosić o wymianę żarówki w latarni ulicznej, uzupełnienie kostki w chodniku, żeby móc normalnie przejść, czy o zbudowanie boiska dla uczniów? Zdaję sobie sprawę, że poruszam temat bardzo trudny i na pewno wielu osobom nie spodoba się to co napisałam. Uważam, że do rad powinni być powoływani ludzie, którzy nie boją się walczyć. Ludzie, którzy chcą być tylko z nazwy członkami rad powinni dać sobie spokój i odstąpić swoje miejsce ludziom którzy chcą coś zmienić. Pora najwyższa wprowadzić zmiany. Wielokrotnie słyszałam opinie ludzi Po co? , To nic nie da? To jak walenie głową w mur. Tak - owszem. Jeśli w danym środowisku osób aktywnych, osób które chcą coś zrobić są jedna lub dwie to faktycznie przebić się takim ludziom jest trudno. Jeśli jednak znajdzie się więcej ludzi, którzy nie boją się walczyć o swoje to wówczas efekt może być inny.
Zachęcam w tym miejscu: nie bójmy się mówić głośno, co nam się nie podoba. Tylko w ten sposób będziemy mieli szansę zmienić wiele rzeczy.
Z poważaniem
Magda Stupak
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
-
2010-07-23 16:09:27 | SN 72 - Naiwność w pewnym wieku już nie przystoi...Naiwność w pewnym wieku już nie przystoi, w radach ceni się miernych, biernych, ale wiernych. Rady są nie po to, żeby się wykazywać działaniem, ale po to tylko, żeby wykonywać proste zadania i "rozpuszczać", jak w roztworze, odpowiedzialność instytucji, przy której działają. Świata Pani nie przebuduje, taki jest i pewnie będzie, bo niektórym jest tak wygodnie. Rady to rodzaj klakierskiej trupy, czasem nieźle opłacanej, a czasem, z własnej głupoty i naiwnego przekonania o szczególnej misji, godnej pożałowania. Papier wszystko wytrzyma.... Taką przedwyborczą agitację w gatunku wskazującym na pochodzenie ze wszystkich przecen, także, niestety...
-
2010-07-24 12:13:11 | naiwnaTak trzymać Pani Magdo. Trzeba się spodziewać, ze każdy dobry pomysł, analiza, lub inne spostrzeżenie, jak jedynie słuszne dziś obowiązujące w Wołominie, będzie wystawione pod krytykę, tych co mają za zdanie monitorowanie internetu i ośmieszanie autorów ukazujących się w im materiałów. Kampania ruszyła, spuszczono psy wojny i wyznaczono już mącicieli. Nie daj się dziewczyno. Tak trzymaj!
-
2010-07-25 22:17:05 | marcin - tAAA!!!!Kolejny banał w wykonaniu naszej orędowniczki! Szczerze powiedziawszy, teksty, które pani tu zamieszcza nie powalają, nie przekonują, ani w żaden możliwy sposób nie dają wiary na lepsze jutro! Śmietniki, szkoła, problem rad osiedlowych? Słyszałem również podczas pani wystąpienia, że w Legionowie, w którym pani mieszkała znalezli sposób, by przebudować drogę do Warszawy.. Tylko mam zasadnicze pytanie - kto jest zarządcą drogi wylotowej Warszawa->L-wo-> Augustów?? Więc w jaki sposób miasto przyczyniło się do rozbudowy tej drogi? Wydaje mi się, że owa trasa ma status DROGI KRAJOWEJ! A mianowicie jest to dk nr 61. Znajdzie pani złoty środek na przebudowę DROGI WOJEWÓDZKIEJ nr 634? Mam jedną odpowiedź na pani wszystkie postulaty - KAMPANIA WYBORCZA 2010. Jeśli tak, to ma pani mój głos - czekam na rezultaty. Nie jestem zwolennikiem obecnego burmistrza, lecz szukam realistów i działaczy, by oddać mój głos na poważną osobę. Przecież takie mam prawo!
-
2010-07-27 12:19:40 | Anonimowy - :(Żałosny jest brak merytoryki w tych wypowiedziach. Czy marcin wie co to lobbing? Albo czy znana jest mu zasada, że jak się za czymś chodzi to się w końcu wychodzi, a jak ma sie wszystko w d....e to najlepiej powiedzieć to nie nasza droga to wojewódzka i pilnować swoich interesików i na odczepnego zrobić jakąś lokalną, przeciąć wstęgę wpólnie z księdzem i jest super. Co do naiwności to aż się rzygać chce! Przy takim podejściu to najlepiej strzelic sobie w łeb. Bo po co cos robic jak wszędzie banda i trzeba przyjąć to za zasadę i niech się nasze dzieci i wnuki też z nimi męczą - "bo śwaita się nie zmieni". Powiedz to Wałęsie, ks. Jerzemu, powstańcom warszawskim i wszystkim mniej lub bardziej znanym bohaterom, albo zwyczajnie otwórz ranking gmin i zobacz na którym miejscu i dlaczego tak daleko jest Wołomin.
-
2010-07-27 12:54:02 | Anonimowy - dla zainteresowanychRanking samorządów Rzeczpospolitej: http://www.rp.pl/temat/331858_Ranking_samorzadow_2009.html
-
2010-07-28 19:13:30 | marcin - do galla anonimaWiem co to znaczy. Sam dzięki tylko i wyłącznie mojej pracy osiągnęłem to co mam. Zarówno wykazałem się w sporcie młodzieżowym, jak również daję radę w życiu zawodowym. Reprezentowałem Wołomin na wielu Polskich arenach. Przywiozłem z zespołem medal mistrzostw Polski. Co dostałem w zamian za sukces od władz? - Słownik i dziękuje. Mieszkam w jednej z wsi naszej gminy, mieszkałem również w wołominie. Znam problemy zarówno mieszkańców wsi, jak również miasta. Masz swoje kredki, maluj nimi co chcesz. A zastanowiłeś się kiedyś czy ludzie z Wołomina byli kiedykolwiek zadowoleni chociażby z panującej pogody? Nie mówie już o władzy... Był S - źle, był M - również źle. Dlaczego przed wyborami pani Magda porusza takie tematy? Dlaczego wiele takich osób przez 3 ostatnie lata ma w dupie wyborców i dopiero przed jesiennym "finałem" ostrzy języki na klawiaturze komputera i agituje wyborców? Anonimie, sugerujesz, że to jest dobre? Jeżeli ktoś jest uparty, ma głowę pełną pomysłów, powinien dążyć, by było lepiej nawet mimo sprzeciwów członków rad. Wiem dobrze, że to trudne, bo rady każdego szczebla od wielu lat okupuje banda tych samych maślaków. Ale kto ich wybiera? Sami głosują? Przekręcają wybory? Dlatego zadeklarowałem, że oddam głos na Panią Magdę i poczekam na rezultaty. Wiem dobrze, jaką pozycję zajmujemy w rankingach. Władza musi być koniecznie zmieniona. Lecz zmiana musi być przemyślana, tak samo jak program ich działania.
-
2010-07-29 11:31:38 | Anonimowy - do marcinaJesteś pierwszą osobą, która deklaruje, że chce w sposób rzeczywisty coś radykalnie zmienic i nie gada sloganami. Właśnie w tym problem, że mentalność ludzi z Wołomina jest taka, że "tu się nic nie da zrobić, bylismy i będziemy Polską B i zaściankiem lub sypialnią Warszawy". Boją się przeciwstawić władzy i traktują ją jak za czasów PRL-u, a i włodarzom sie wydaje, że są wybrańcami losu i traktuja całą gmine i ludzi jak swój Folwark zwierzęcy rodem z powieści G.Orwwella. Myślę, że oddanie głosu to za mało. Nikt podkreślam nikt nie stara się egzekfować od władz gminy realizacji chociażby np. Strategii zrównowazonego rozwoju miasta i gminy wołomin. Nikt nie zadaje merytorycznych pytań o nie realizowanie postawinych w tych dokumentach zadań - łącznie z radnymi. Mieszkańcy są bierni i tylko tak jak napisałeś przed wyborami orzywia się grupka ludzi, zainteresowana przejęciem władzy i nic nie robieniem po wyborach. Stąd i za pana S i za pan M jest tak jak napisałeś. Jestem za tym żeby coś robić konretnie ale pukui co nie ma z kim :(
-
2010-07-29 16:32:53 | anonim-zorientowany - zorientowanyNie zgadzam się z tym że Pani Magda jest aktywna dopiero teraz . Ta pani działa w radzie osiedla od 3 lat (np. dzięki jej pomocy na osiedlu Kobyłkowska powstał plac zabaw dla dzieci) .Artykuły dla Net Konkretu ukazują się od listopada ubiegłego roku. Artykuły Pani Magdy poruszają tematy oczywistych braków i niedociągnięć w Wołominie. Ta Pani ma naprawdę chęci i wiele pomysłów tylko jako jednostka nie ma możliwości aby jej pomysły zostały zrealizowane. Dlatego w wyborach samorządowych nowa rada powinna składać się z ludzi takich jak Pani Magda wtedy coś się ruszy w naszym mieście.
-
2010-08-06 12:55:02 | józef - Aktywni"Każdy układ pozostawiony sam sobie dąży do stanu maksymalnego nieuporządkowania". Zasada termodynamiki też nakazuje nam aktywność. Dlatego aktywni wyjechali wozem robić zabawę i budować gminna wspólnotę w Strachówce. Zajrzyjcie na:: http://artwakacje2010.blogspot.com/





