netKonkret

Na co wydano ponad 100 milionów w Wołominie?

Październik 15
18:53 2018

Czy Wołomin wygląda tak, jakby w tym roku włożono w niego ponad 30 milionów złotych? Na co? Na nowe rzeczy, remonty i przebudowy, utrzymanie czystości i zieleń. Czy ta gmina wygląda tak, jakby przez ostatnie 4 lata wydano ponad 120 milionów złotych na szeroko rozumiany rozwój? Takie pieniądze miała burmistrz E. Radwan na szereg zmian.
To miała być kadencja przełomowa dla całego Wołomina. Wołomin miał za te pieniądze znacznie się zmienić. Wyszło, co wyszło! „Przełomu” za 120 milionów nie widać – trochę ulic i placów zabaw, to jednak nie wiele w stosunku do pokładanych społecznych nadziei.

Burmistrzowie mają za zadanie jak najlepiej wydawać pieniądze, które m.in. z podatków wpływają do miejskiej kasy. O kształcie budżetu, czyli o wysokości wydatków decydują radni miejscy, co roku uchwalając budżet. Prawdą jest, że administracja Elżbiety Radwan w każdym roku miała do dyspozycji konkretne miliony złotych na kwestie inwestycyjne i remontowe oraz na utrzymanie czystości, estetykę i utrzymanie zieleni. Choć wielu z mieszkańców zadziwia ta informacja to przez 4 lata na rozwój całego Wołomina administracja podległa obecnej burmistrz wydała ponad 120 milionów złotych. Te pieniądze przeznaczyli radni w kolejnych uchwałach budżetowych licząc na konkretne efekty i odczuwalne powszechnie zmiany w Gminy Wołomin.

Nic wiec dziwnego, ze lokalne środowiska samorządowe nie popierają odchodzącej burmistrz tylko wystawiły swoich kandydatów na ten urząd, mimo ogromnej sympatii i kredytu zaufania udzielonej przez nich dla Elżbiety Radwan w pierwszym okresie jej rządów. Radni przeznaczając tak ogromne kwoty oczekiwali efektów znacznie większych, nic więc dziwnego, że nawet nie wszyscy z jej czteroosobowego klubu radnych zdecydowali się startować z jej komitetu. Pozostali radni z innych ugrupowań samorządowych kandydują dziś z konkurencyjnych dla osób z obecnej władzy komitetów wyborczych.

Doszło nawet do takiej sytuacji, że duże ugrupowanie z centralą w Warszawie – Mazowiecka Wspólnota Samorządowa – oficjalnie poparło obecną burmistrz, która jest jego członkiem, natomiast wołomińskie koło tej organizacji (ludzie mieszkający w gminie Wołomin) źle oceniło efekty jej czteroletniej pracy dla miasta i mimo wszystko wystawiło swojego kandydata na burmistrza. Jednym z powodów takiej decyzji jest brak odpowiednich efektów dla miasta i gminy w stosunku do pokładanych oczekiwań i środków w budżecie przeznaczanych przez Radę Miejską przez 4 lata.

Piękna konwencja, ale czy piękny Wołomin?

Gdy ogląda się zdjęcia z konwencji wyborczej obecnej burmistrz odnosi się wrażenie ogromnego przepychu, jakże kontrastującego z jej konwencją sprzed 4 lat. Tamtą charakteryzował dużo skromniejszy styl odpowiedni dla spotkania grupy mieszkańców a nie partyjnej konwencji wyborczej. Cztery lata temu Elżbieta Radwan spotykała się z członkami komitetu, który wystawił ją jako kandydatkę na Burmistrza w sali Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska – dziś jakby tej skromności nie widać, natomiast w zamian bije po oczach kolorystyka, balony, transparenty, profesjonalnie wykonywane zdjęcia i montowane filmy. Całość konwencji wygląda bardzo ładnie, niestety wielu ludzi dostrzega, jak taki przekaz nie pasuje do Wołomińskiej codzienności – dróg, placów itp. czyli wszechobecnej szarzyzny i miejsc, których sam wygląd aż prosi o remont. W roku wyborczym co prawda na kamienicach, czy MDK, pojawiły się kolorowe malowidła (murale), otworzy się wkrótce (jesień!!!) park miejski przy granicy z Kobyłką i przybył telebim na urzędzie miasta oraz ławeczka H.K. Woyciechowskiego, jednak otwartym pozostaje pytanie, czy za takie pieniądze, które przeznaczano w budżecie na różne cele nie można było Wołomina wreszcie odmienić, tak jak oczekują tego mieszkańcy.

WIĘCEJ DLA WOŁOMINA ZA PONAD 100 MILIONÓW?

Czy za takie pieniądze, jakimi dysponował wołomiński samorząd przez ostatnie cztery lata, powinno się zrobić dla Wołomina więcej? Warto takie pytanie zadać kandydującym od p. Elżbiety Radwan osobom, z których duża część to pracownicy podległych Burmistrzowi Wołomina jednostek lub ich rodziny, albo osoby związane z zależnymi (finansowo) od Urzędu organizacjami.

W ROKU WYBORCZYM ZA 19 MILIONÓW KREDYTU

Wszystko wskazuje na to, że prace w roku wyborczym będą budżet gminy „kosztowały” jeszcze długo po wyborach. Nowy burmistrz i nowi radni za sam 2018 r. będę mieli do spłaty ponad 19 milionów, nie licząc lat poprzednich, które też zamykały się deficytem. Tak wynika z dokumentów na najbliższą sesję Rady Miejskiej, które otrzymali wołomińscy radni.