netKonkret

Zaplanować Wołomin na nowo

Czerwiec 14
11:43 2016
Mariusz Misiukiewicz zdjęcie

Mariusz Misiukiewicz

Wołomin w okres reformy samorządowej na początku lat ‘90 wchodził jako miasto przemysłowe – na terenie nowopowstałej gminy Wołomin funkcjonowały Zakłady Stolarki Budowlanej, Huta Szkła czy też zakłady tzw. Nafty. Jednak kolejne decyzje i zaniechania administracyjne spowodowały, że miasto z niegdyś chlubną przeszłością przemysłową stało się sypialnią stolicy. Dziś Wołomin staje przed szansą ponownego stworzenia warunków do rozwoju przedsiębiorczości i kreowania miejsc pracy. Budowa obwodnicy Marek, w tym węzła Wołomin znacząco zmienia lokalny układ drogowy, co może być katalizatorem dla rozwoju. Jest też argumentem, by przyjrzeć się decyzjom z przeszłości i dla lepszej przyszłości Wołomina przeanalizować możliwe zmiany w strategicznym dokumencie planistycznym jakim jest Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania przestrzennego Gminy Wołomin.

studium-do-poprawki

Przypomnijmy, że „Studium” w obecnym kształcie zostało opracowane w 2010 r. pod koniec kadencji Jerzego Mikulskiego. Ówczesnemu burmistrzowi nie udało się przekonać Rady Miejskiej do uchwalenia tego dokumentu na kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi, które finalnie przegrał. Jego miejsce zajął Ryszard Madziar, który jeszcze jako radny był jednym z liderów protestu przeciw Studium w tym kształcie, co było istotnym elementem jego kampanii wyborczej. Jednak jako burmistrz, ku ogólnemu zaskoczeniu skierował dokument bez żadnych zmian do Rady Miejskiej w celu jego przyjęcia. Rada Miejska, w której PiS miał koalicyjną większość przyjęła dokument, bowiem skierowanie uchwały na Radę Miejską przez burmistrza było jego rekomendacją dla uchwalenia Studium. W tym czasie miały miejsce protesty wołomińskich środowisk kupieckich, które utrzymywały, że Ryszard Madziar obiecał im inny bieg sprawy Studium. Zapisy w dokumencie były na tyle kontrowersyjne, szczególnie w zakresie przekształceń na przemysłowym obszarze “postolarkowym” z galerią handlową w tle, iż nie wszyscy radni będący wówczas w koalicji rządzącej głosowali zgodnie z wolą burmistrza. Nie chcieli Studium w tym kształcie m.in. radni: Emil Wiatrak, Dominik Kozaczka i Wojciech Plichta. Przeciwny rozwiązaniom proponowanym w tym dokumencie był również Sylwester Jagodziński, ówczesny zastępca Ryszarda Madziara.

Dla netKonkretu w temacie „Studium” wypowiadają się: Bogdan Domagała – przedsiębiorca, właściciel największego w gminie zakładu przemysłowego, wielokrotnie odznaczanego „Diamentami Forbes-a” oraz Sylwester Jagodziński – były wiceburmistrz Wołomina i wieloletni samorządowiec.

BogdanDomagala

Bogdan Domagała

Bogdan Domagała (przedsiębiorca, właściciel DJ Chem Chemicals Poland S.A.)

Istniejące w obecnym kształcie Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Wołomin przedstawione wcześniej przez burmistrza Mikulskiego, nie zostało uchwalone przez Radę Miejską za jego kadencji. Przeciwny był m.in. ówczesny radny Wołomina Ryszard Madziar, który zaraz po wygranych wyborach w 2010 roku i objęciu stanowiska burmistrza bez jakichkolwiek poprawek przegłosował większością głosów swoich radnych jego uchwalenie. W studium tym całkowicie zniknęły obszary przemysłowe, a w miejsce istniejących wpisano strefy usługowo-produkcyjne z dopuszczeniem możliwości lokalizacji obiektów handlowych wielkopowierzchniowych powyżej 2000 m2. Podobnie postąpiono z terenami w obrębie ul. Geodetów i Łukasiewicza, czyli terenami po byłej Stolarce, Zakładem Poszukiwań Nafty i Gazu, DJCHEM CHEMICALS POLAND S.A. i innymi, które w poprzednim Planie Zagospodarowania Przestrzennego obowiązujących w latach 80-tych i 90-tych były terenami przemysłowymi przeznaczonymi pod rozbudowę zakładów przemysłowych. W planie tym widniał zapis ,,tereny przeznaczone pod przemysł uciążliwy zlokalizowany w tak zwanej strefie przemysłowej Wołomina”. W obecnych zapisach Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego nie znajdujemy już terenów umożliwiających budowę dużych przedsiębiorstw produkcyjnych na tym terenie. Innymi słowy w Gminie Wołomin w chwili obecnej nie ma możliwości wybudowania zakładów przemysłowych – fabryk.

Dokładnie analizując poszczególne etapy realizowania Studium w czasie, gdy Jerzy Mikulski był burmistrzem zauważa się moment, gdzie z map studium „zniknął” zakład przemysłowy DJCHEM, który już wtedy był zakładem zwiększonego ryzyka skutków wystąpienia poważnej awarii przemysłowej ZZR.

Obecność zakładu DJCHEM w strefie przemysłowej ulicy Łukasiewicza powinno mieć już wtedy kluczowe znaczenie w planowaniu rodzaju przyszłych inwestycji w tym rejonie.

Z pozoru kosmetyczne zmiany polegające na umieszczeniu w Studium możliwości lokalizowania na terenach przemysłowych w bliskiej odległości od zakładów chemicznych obiektów handlowych o powierzchni powyżej 2000 m2 wprowadzone przez Jerzego Mikulskiego, a zaakceptowane i bez żadnych uwag przypieczętowane przez Ryszarda Madziara wydają się bardzo niepokojące i trudne do zrozumienia dla wielu środowisk.

Tereny przemysłowe z punktu widzenia gospodarczego mają najwyższą wartość, ponieważ na terenach tych można lokalizować duże obiekty przemysłowe wnoszące różnorakie korzyści zarówno dla miasta jak i jego mieszkańców, przede wszystkim zapewniają stabilne miejsca pracy. Tego rodzaju obiekty wymagają także kompleksowej, stałej obsługi i konserwacji przez różnego rodzaju firmy świadczące usługi. Przeciwko tym zmianom głośno protestowali chociażby Kupcy wołomińscy.

W obecnym Studium wskazuje się zaledwie trzy główne lokalizacje stanowiące tereny przeznaczone na rozwój przedsiębiorczości produkcyjnej. Są to rejony: Lipin Starych obok wysypiska, teren obok oczyszczalni Krym i teren w Grabiach Starych. Tereny te moim zdaniem są zbyt małe obszarowo, zbyt blisko nich znajdują się strefy zabudowy mieszkaniowej, co w dalszej perspektywie nie zapewni możliwości ich rozbudowy i rozwoju, oraz absolutnie nie posiadają niezbędnego dla inwestorów uzbrojenia technicznego. Według mojej subiektywnej opinii mało który przedsiębiorca, szukający miejsca na ulokowanie swojego przemysłu wybierze którąś ze wskazanych powyżej lokalizacji.

Czy Pana zdaniem powinno się zmienić obecnie obowiązujący dokument „Studium”?

Obecne władze Wołomina powinny głęboko przeanalizować aktualnie obowiązujące Studium i przy współpracy ze specjalistami zweryfikować strefy, które miasto powinno przeznaczyć na lokowanie inwestycji gwarantujących gminie stabilny rozwój i stałe dochody, są to strefy: przemysłowe, usługowe, handlowe i mieszkaniowe. Należy także zweryfikować i rozbudować studium o zapisy chroniące już istniejące zakłady i obiekty przed lokalizowaniem ich w bliskiej odległości od innych inwestycji o rozbieżnym charakterze. Nadrzędnymi priorytetami powinny być działania propagujące rozwój wołomińskich przedsiębiorstw, jako gwaranta stabilności finansowej miasta. Warto także zastanowić się nad przeznaczeniem terenów, które znajdują się w bliskiej odległości przyszłego łącznika S8, bo tam widzę potencjał dla przyszłych inwestycji. Należy także jako kluczowy element w Studium brać pod uwagę wieloaspektowy i zrównoważony rozwój całego miasta.

 


jagodzinskisylwester

Sylwester Jagodziński

Sylwester Jagodziński (wiceburmistrz Wołomina w latach 2011-2015)

Wołomin staje przed szansą wyjścia z trudnej sytuacji jako miasta sypialni z przemysłową przeszłością, po której zostały jedynie wybudowane przez te zakłady osiedla: Nafta, Słoneczna czy też tzw. „bloki huckie” przy dawnej Hucie Szkła. Ogromna szansa pojawia się wraz z przebudową trasy S8 i powstaniem na niej „Węzła Wołomin” umożliwiającego bezpośrednie połączenie naszej gminy z drogą ekspresową. Sprawa jest już przesądzona i za kilka lat powstanie takie połączenie, choć protesty/odwołania środowisk ekologicznych tzw. „zielonych” opóźniają wydanie niezbędnych do budowy łącznika dokumentów. Węzeł na S8 buduje GDDKiA, natomiast łącznik będzie drogą wojewódzką i MZDW ma na wybudowanie go pieniądze – ponad dwadzieścia milionów środków z UE, a pozostałą część z budżetu województwa. Powstanie węzła i łącznika będzie miało ogromny wpływ na kierunki rozwoju naszej gminy i otworzy nam szansę na powstanie wielu miejsc pracy w Wołominie. Podkreślam, że nie chodzi tylko o szybki dojazd do Warszawy, ale o możliwość powstawania u nas miejsc pracy!

Żeby można było liczyć, na dobre wykorzystanie tej zmiany, trzeba mieć przygotowane dokumenty strategiczne z zakresu urbanistyki. Obecne studium zorientowane jest bardziej wokół drogi 634, zawiera kilka terenów z przeznaczeniem usługowo produkcyjnym, największe w: Leśniakowiźnie, Starym Grabiu, teren przy ul. Łukasiewicza w Wołominie (ale w sąsiedztwie powstającego właśnie centrum handlowego). Węzeł Wołomin daje szansę na to, że jeśli przewidzimy tereny o odpowiednich funkcjach w północnej części miasta, to można będzie spodziewać się napływu inwestycji, tak jak dzieje się to w gminie Radzymin i w gminie Dąbrówka.

Ponadto wiem dobrze, że wielu właścicieli terenów czeka na możliwość skutecznego wystąpienia do władz miejskich o zmianę przeznaczenia ich działek, co w kontekście przeorientowania komunikacyjnego gminy związanego z powstaniem już wkrótce „Węzła Wołomin”, jest zasadne do poważnego przeanalizowania, co do sensowności. To kolejny argument za przystąpieniem do zmian w tym dokumencie, więc czas na odważne decyzje i zaplanowanie Wołomina na nowo – w odpowiedzi na nowe, dobre okoliczności!

Nadchodzące wydarzenia

  1. Puchar Polski w kickboxingu

    24 września godz. 18:00 - 21:00

Drukowany Netkonkret